Taka sobie myśl…

Czy gralibyśmy w karty, gdyby przeciwnik mógł wydrukować dowolną kartę, kiedy tylko zechce i użyć jej w grze?
Dlaczego więc ludzie uważają za normalne i słuszne, że rząd, FED czy bank centralny może decydować, ile pieniędzy „wydrukuje”?

Reklamy