DIY adapter do pojedynczej butli (aka singla)

Oryginalnie opublikowałem to na forum Divetrek.

 

Materiały:
– 31 cm ceownika aluminiowego o szerokości 75mm, wysokości 25mm i grubości 3mm (koszt ok. 6,50 zł)
– 2 śruby nierdzewne M8 „zamkowe” o dł. 20mm i dwie o długości 35mm (nie mieli 25mm, więc wziąłem nieco dłuższą, żeby przyciąć w razie potrzeby) (koszt 5,40 zł)
– 2 nierdzewne nakrętki motylkowe (koszt 5 zł)
lub
– 2 nierdzewne nakrętki hamowne (koszt 80 groszy)
– 2 nierdzewne, duże podkładki (koszt 60 groszy)

Narzędzia:
– duży płaski pilnik do wygładzenia krawędzi
– mały płaski pilnik (ok. 5-6mm szerokości) do przypiłowania otworów do kształtu kwadratu
– piła do metalu (opcjonalnie: do cięcia ceownika i śruby)
– odkurzacz (opcjonalnie, jeśli nie macie żony)
– nasadka-klucz 13mm z otworem do grzechotki (śruby hamowne marnie się przykręca kluczem, jeśli nie można go obracać w płaszczyźnie nakrętki – przekonałem się o tym kiedyś, gdy musiałem przełożyć 4 uchwyty rowerowe z jednych belek bagażnika na inne i teraz zainwestowałem 6,30 w swoją wygodę)
– linijka
– punktak
– wiertarka (w zupełności wystarczy taka na korbkę lub akumulatorowa, bo tylko dwa otwory są do wywiercenia) i wiertło 7-7,5mm

Przepis:
– przyciąć i opiłować krawędzie ceownika
– zaokrąglić rogi
– wyznaczyć w środku szerokości ceownika 2 punkty odległe od siebie o 280mm i napunktować je
– wywiercić 2 otwory
– wypiłować je do kształtu kwadratu o boku ok. 8mm (ja po prostu piłowałem aż śruba zaczęła pasować)

Uwagi:
– wybrałem kształtownik o szerokości 75mm, bo akurat taki miał dostawca (miał też 50x25mm, ale uznałem, że taki będzie za wąski). Wyszedłem z założenia, że adapter Halcyona ma, jak sądzę, ok. 65mm (balast Włodka doń pasujący ma 57mm szerokości), więc ten mój może być podobnej wielkości. Być może sensowniejszy byłby nieco węższy ceownik albo o mniejszej wysokości (żeby butla była bliżej pleców), ale nie mam frezarki, żeby precyzyjnie i równo przyciąć krawędzie
– do adaptera da się przymocować nawet butlę 2l (średnicy 93 mm)
– adapter współpracuje tylko z płytą i workiem, które mają otwory na pasy mocujące butlę. Wykonanie otworów w adapterze zapewne jest możliwe, ale bez frezarki na pewno nie jest łatwe.

Reklamy

Nurkowanie blisko Łodzi

Zwiedzone jak dotychczas:

  • Rydwan/Guźnia k. Łowicza (nigdy nie trafiłem tam dobrej wizury poniżej 5m głębokości)
  • Wapiennik k. Sulejowa – fajne postindustrialne pozostałości pod wodą, wizura bywa bardzo dobra, rzadko zupełnie kiepska

Mniej znane:

  • Przykona k. Uniejowa – płytko, maksimum ok. 6m, w sezonie duży ruch jednostek silnikowych (skutery, motorówki), więc unikam. Fajna, dość dzika wyspa zamieszkała przez ptactwo, spotkałem suma.
  • Bogdałów, dalej w kierunku Turku – wygląda jak „prawdziwe” jezioro, dookoła porośnięte lasem, na brzegach dużo trzcin. Po środku zakotwiczona wyspa. Jakby ktoś w jej pobliżu znalazł kompas SK-7, to mój 🙂 Głębokość maksymalna ok. 10m.
  • Janiszew, też okolice Turku – „goły” teren dookoła, ale zbiornik największy z tych trzech zalanych wyrobisk, głębokość maksymalna ok. 10m, są sumy i mnóstwo innych ryb (np. liny), raki (nie pamiętam gatunku). Dno porośnięte roślinnością. Nie jest udostępniony do rekreacji, więc ryby mają szansę rosnąć w rozmiarze i liczbie. Pod wodą to chyba najfajniejszy zbiornik z tych trzech.

Kolejna reklama nieuka…

Reklama Polskiego Radia: „Cyfrowa muzyka ma 20 lat. A radio?”

Kto jest autorem tej reklamy? Jakiś przedszkolak? Bo uczniowie już chyba o płytach CD słyszeli, a ci bardziej dociekliwi są w stanie dowiedzieć się, że patent przyznano ponad 40 lat temu, pod koniec lat 70-tych opracowano standard, a odtwarzacze i płyty można było kupić już w początkach lat 80-tych.

A to przecież tylko popularna płyta CD audio, sama idea znana już była od końca lat 30-tych, a komercyjne wykorzystanie trwa od lat 60-tych ubiegłego wieku (ok. 50 lat – tę liczbę podaję dla wygody autora reklamy).

Oto Elena z Hiszpanii…

Oto Elena z Hiszpanii. Unia Europejska pracuje dla niej.

To słowa reklamy telewizyjnej. Zastanówmy się, co to oznacza. Czy Unia Europejska pracuje? Co to znaczy? Czy UE ma jakąś fabrykę, której produkty ludzie kupują i z zysku wspomaga Elenę? Czy może to urzędnicy UE ze swoich pensji oddają co miesiąc trochę Elenie?

Nie?

A może to urzędnicy oddali pieniądze odebrane w Twoich podatkach tej Elenie? Czy jesteś pewien, że chcesz oddawać część swojego wynagrodzenia jakiejś Elenie nie korzystając nawet z tego, co owa Elena oferuje?

A może jednak właściwe byłoby po prostu kupowanie od Eleny jej kosmetyków bez pośrednictwa komisarzy i urzędników UE, podobnie, jak nie potrzebujemy urzędnika, żeby kupić bułkę w piekarni na śniadanie?

 

Clipboard01

Moja walka ze spamem

Ostatnio strasznie się to nasiliło.
Pół roboty załatwił spamassassin, ale zostały jeszcze różnorakie „biuletyny” i „newslettery”, których sprawcom wydaje się, że skoro umieją czytać i udało im się bez błędu przekopiować mój adres email, to nabyli prawa, by mi swoje śmieci słać.

Jeśli spam przechodzi przez któregoś ze znanych (mi) ISP (np. home, ovh, netart), to od razu ślę zgłoszenie na abuse, załączając spam.

Dodatkowo zgłoszenie leci do SpamCop-a i mam nadzieję, że spammer trafia na „black-listy”.

 

Dodałem taką regułkę wycinającą spamerów do sekcji acl_check_data (acl_smtp_data) exim-a:


deny
condition = ${if match{$h_Received:}{\Npanorama-morska\.com\.pl|\.creditbanking\.pl|mailvip\.pl|\.forum-web\.pl|\.sliweczki\.pl|\.ecampaign\.pl|\.sensdelivery\.com|\.freshmail\.pl|\.mailsystem\.pl|\.intersys\.pl|\.campaignmail\.pl|\.mona4u\.pl|\.cebltgroup\.pl\N}{yes}{no}}
message = Dziekujemy uprzejmie, ale spam nas nie interesuje.

Wycinane źródła spamu to:

panorama-morska.com.pl
creditbanking.pl
mailvip.pl
forum-web.pl
sliweczki.pl
ecampaign.pl
sensdelivery.com
freshmail.pl
mailsystem.pl
intersys.pl
campaignmail.pl
mona4u.pl
cebltgroup.pl

I do listy spamerów dołącza:
edbms.pl i ci sami spamerzy korzystają z domeny emailapp.pl
obligo24.pl
send365.pl

I kolejni spamerzy:
sendfusion.com (Sodexo)
click365.pl (Aviva, ESKK)
kiwari.com (Alitalia)
delllaptopy.pl
thinkopen.pl
hmsender.pl – v2542.vps.ogicom.net (Hotelmagazin, zgłoszone do Ogicom, to ich klient)
sare25.com
sare2014.pl
infobuzer.pl
dezi.pl
mailsender.pl
dlaciebiekredyt.pl
econ-cast2.com
mailtpro.pl
wyjazdydlafirm.com.pl
konferencjeksi.com.pl
cpi.com.pl
userspromo.net – nawet chciałem „naskarżyć” na ich użytkownika, ale strona zgłoszeń zwraca 404, więc blokuję całość
seka.pl
btprogress.com.pl
axalone.com
outlook2014.pl
ofertownia.com.pl
dla-najlepszych.pl
evicinity.pl
salesmanago.pl
ekoleasing.pl

Dochodowy Stadion Narodowy

http://www.bloombergbusinessweek.pl/artykul/1114109.html
Na początku czytamy: „To będzie pozytywna opowieść. Na pohybel – jakże licznym wtedy 
– malkontentom. W niedzielę miną 
dokładnie dwa lata od pierwszego 
gwizdka na Stadionie Narodowym, gdzie 
rozpoczęły się mistrzostwa Europy 
w piłce nożnej Polska – Ukraina 2012. Dziś największa polska arena sama 
już na siebie zarabia/…/”
a dalej w treści: „Z nieoficjalnych ustaleń „Businessweeka” wynika bowiem, że właśnie zaczął na siebie zarabiać. W maju tego roku Narodowy po raz pierwszy zanotował zysk – 1,6 mln zł. Czerwiec również będzie na plusie – w wysokości 800 tys. zł. Oznacza to, że obiekt nie będzie już finansowany z podatków Kowalskiego. (wytłuszczenie moje – J.A.)

Czy rzeczywiście podatnik może odetchnąć? No to policzmy…
Oprocentowanie obligacji skarbowych wynosi od 3% (roczne) do 4% (10-letnie, w pierwszym roku). Żeby więc wybudować stadion za 2 miliardy skarb państwa musiał się na taką kwotę zadłużyć. Od 2012 roku za to zadłużenie płaci od 60 do 80 milionów złotych odsetek rocznie.
Czy mając nawet 1,6 miliona „na plusie” miesięcznie (czyli 19,2 mln rocznie) i jednocześnie płacąc 60 czy 80 milionów możemy twierdzić, że zarabiamy?

To tak, jakby „Kowalski” kupił na kredyt samochód na taxi za 100 tysięcy, 3-4 tysiące rocznie płacił odsetek od kredytu (nie licząc kapitału), a zarabiał 80 zł miesięcznie i się cieszył, jak to mu biznes kwitnie…